Hymn do Ra zapisany po stronie wschodzącego Słońca


Od pewnego czasu poszukiwałem jednego z dawnych hymnów lub wezwań skierowanych do Ra. Nie chodziło mi jednak o współczesną inwokację stworzoną na podstawie luźnych wyobrażeń o Egipcie, lecz o tekst, który rzeczywiście pochodziłby z dawnych przekładów egipskich. Podczas tych poszukiwań natrafiłem na hymn zaliczany obecnie do XV rozdziału tak zwanej Egipskiej Księgi Umarłych. Postanowiłem napisać o nim nie tylko ze względu na jego treść, lecz przede wszystkim ze względu na miejsce, w którym podobne hymny zapisywano. W przypadku dawnych Egipcjan miejsce nie było bowiem przypadkowym tłem dla słowa. Było częścią jego działania.

Na początku należy wyjaśnić jedną rzecz. Określenie „Księga Umarłych” jest nazwą współczesną i może wprowadzać w błąd, ponieważ nie była to jedna księga posiadająca ustaloną treść, podobną do dzisiejszej książki. Był to zbiór formuł, hymnów, modlitw i wypowiedzi rytualnych wybieranych dla konkretnego człowieka. Sami Egipcjanie określali te kompozycje jako formuły lub rozdziały „wychodzenia za dnia”. Ich zadaniem było umożliwienie zmarłemu dalszego istnienia, poruszania się pomiędzy światami i uczestniczenia w kosmicznym porządku.

Teksty te zapisywano nie tylko na papirusach, ale również na sarkofagach, amuletach, bandażach mumii, ścianach komór grobowych oraz w kaplicach ofiarnych. To właśnie wśród tych tekstów znajduje się grupa hymnów słonecznych, którą egiptolodzy oznaczyli jako rozdział XV.

Nie był to jeden niezmienny hymn, przekazywany zawsze słowo w słowo. Pod tym numerem znajdowało się wiele różnych utworów skierowanych do Boga Słońca. Numeracja została wprowadzona dopiero przez niemieckiego badacza Karla Richarda Lepsiusa, który w XIX wieku uporządkował formuły znajdujące się na badanym przez siebie papirusie. Hymny słoneczne oznaczył numerem XV, natomiast towarzyszące im przedstawienie adoracji Słońca numerem XVI.

Dlaczego hymn zapisywano po stronie wschodniej?

To właśnie miejsce zapisywania hymnu zainteresowało mnie najbardziej. W kaplicach grobowych znajdujących się między innymi w Tebach, Memfis i Amarnie hymny skierowane do Ra umieszczano najczęściej przy wejściu znajdującym się po wschodniej stronie kaplicy. Obok tekstu przedstawiano właściciela grobowca stojącego z rękami uniesionymi w geście adoracji. Jego postać była zwrócona ku wschodniemu horyzontowi, czyli dokładnie w stronę, z której każdego ranka wyłaniało się Słońce.

W niektórych tebańskich kaplicach nad wejściem umieszczano także posąg zmarłego z uniesionymi dłońmi, a inskrypcję hymnu zapisywano bezpośrednio na takim przedstawieniu. Nie był to zabieg dekoracyjny. Człowiek miał pozostawać zwrócony w stronę odradzającego się światła nawet wtedy, gdy jego fizyczne ciało znajdowało się już wewnątrz grobowca.

Wschód był kierunkiem narodzin Słońca, a więc widzialnym miejscem codziennego zwycięstwa życia nad ciemnością. Zachód prowadził do świata zmarłych, ponieważ tam Słońce znikało pod horyzontem, natomiast wschód otwierał drogę do ponownego wyjścia ku światłu.

Dlatego egipskie „wychodzenie za dnia” nie oznaczało wyłącznie opuszczenia grobowca. Oznaczało uczestniczenie w odwiecznym cyklu Ra, który każdego wieczoru schodził do niewidzialnego świata, a każdego ranka powracał odnowiony.

Można powiedzieć, że zmarły nie modlił się jedynie do Słońca. Pragnął wejść w jego ruch. Chciał spocząć wraz z Ra w barce wieczornej, przejść przez nocną ciemność, a następnie znaleźć się w jego barce porannej. Śmierć nie była więc końcem istnienia, lecz nocnym etapem przemiany.

Ra znikał, ale nie przestawał istnieć. Przechodził przez to, czego ludzkie oczy nie mogły już zobaczyć. Tak samo człowiek miał przejść przez niewidzialny świat, aby ponownie wyłonić się w świetle.

Hymn do Ra – interpretacja muzyczna

Na podstawie odnalezionego hymnu postanowiłem stworzyć również własną interpretację muzyczną. Oryginalna melodia nie zachowała się, dlatego nie jest to rekonstrukcja historyczna w dosłownym znaczeniu. Jest to próba oddania rytualnego charakteru tekstu, atmosfery świtu, stopniowego pojawiania się światła oraz obecności Ra na wschodnim horyzoncie.


Utwór zaczyna się w sposób spokojny i niemal ukryty, jak światło, które jeszcze nie przekroczyło linii horyzontu. Wraz z kolejnymi słowami pojawiają się następne warstwy głosu i dźwięku, odpowiadające stopniowemu wschodowi Słońca.

Nie jest to wezwanie mające zmusić Ra do przybycia. Ra już przybywa. Wschodzi niezależnie od człowieka, podobnie jak Kosmiczny Porządek działa niezależnie od tego, czy potrafimy go zauważyć. Hymn ma raczej dostroić świadomość człowieka do światła, które każdego dnia ponownie pojawia się nad horyzontem.

Hymn do wschodzącego Ra

Poniższy hymn znany jest w badaniach jako jeden ze standardowych hymnów słonecznych, oznaczany niekiedy jako Hymn C’. Jego egipski tekst rozpoczyna się słowami:

I nedż her-ek Ra em weben-ek, Atum Hor-Achti.

Formułę tę można przełożyć jako pozdrowienie skierowane do Ra w momencie jego wschodu, kiedy objawia się jako Atum-Horachty. Ra zostaje tutaj ukazany jednocześnie jako światło, które powraca, jako władca horyzontu oraz jako siła podtrzymująca istnienie świata.

```
Pozdrowiony bądź, Ra, gdy wschodzisz,
Atumie-Horachty.
Oddaję Ci cześć,
Twoje piękno znajduje się przed moimi oczami,
a Twoje światło rozwija się na mojej piersi.
Wyruszasz i spoczywasz w Barce Wieczornej,
Twoje serce raduje się w Barce Porannej.
Przemierzasz niebo w pokoju.
Wszyscy Twoi przeciwnicy zostali powaleni.
Gwiazdy Niestrudzone radują się Tobą,
a Gwiazdy Niezniszczalne oddają Ci cześć.
Spoczywasz na horyzoncie Góry Światła,
piękny jako Ra każdego dnia,
żywy i trwały jako mój Pan.
Ra, Prawy Głosem.
```

Dwie barki i droga przemiany

W hymnie pojawiają się dwie barki Ra. Pierwsza jest barką wieczorną, w której Słońce rozpoczyna swoją podróż po niewidzialnym świecie. Druga jest barką poranną, w której Ra ukazuje się ponownie na wschodnim horyzoncie.

Nie chodzi jednak jedynie o opis astronomicznego ruchu Słońca. Dla Egipcjan zjawisko fizyczne i rzeczywistość duchowa nie były od siebie całkowicie oddzielone. Widzialny ruch światła był odbiciem działania niewidzialnego porządku.

Ra nie pojawiał się każdego dnia przypadkowo. Jego wschód oznaczał, że chaos został ponownie pokonany, a Maat, czyli boski porządek, mogła nadal podtrzymywać świat. Dlatego hymn mówi o powaleniu wszystkich przeciwników Ra. Każda noc była próbą, a każdy wschód potwierdzeniem, że świat może istnieć dalej.

Znaczenie tego fragmentu można odczytać również wewnętrznie. Człowiek także posiada swoją barkę wieczorną i poranną. W jednej schodzi w głąb własnej ciemności, zmęczenia, cierpienia, zwątpienia i rzeczy, których jeszcze nie rozumie. W drugiej powraca odmieniony.

Nie zawsze dzieje się to w ciągu jednej fizycznej nocy. Czasami noc człowieka może trwać miesiącami lub latami, jednak sama zasada pozostaje taka sama. To, co znika z pola widzenia, nie musi przestać istnieć. Może przechodzić proces przemiany, którego jeszcze nie jesteśmy w stanie dostrzec.

Światło rozwijające się na piersi

Szczególną uwagę zwróciłem na słowa mówiące o świetle Ra rozwijającym się na piersi człowieka. Nie jest to światło pozostające jedynie na niebie. Ono dotyka człowieka, rozpościera się na nim, a następnie zaczyna działać w jego wnętrzu.

Pierś jest miejscem oddechu, serca i życiowej siły. W dawnym Egipcie serce było także siedliskiem świadomości, pamięci oraz moralnej istoty człowieka. Oddający cześć nie stoi więc jedynie przed Ra. Pozwala, aby promieniowanie Ra objęło jego własne centrum.

Słońce zewnętrzne spotyka się ze Słońcem wewnętrznym. Człowiek nie staje się Ra w znaczeniu dosłownym, lecz zaczyna uczestniczyć w jego właściwościach: świetle, trwałości, odnowieniu i zwycięstwie nad siłami rozpadu.

Dlatego gest uniesionych rąk należy rozumieć nie tylko jako znak czci. Człowiek otwiera się na promieniowanie. Jego ciało przyjmuje pozycję odpowiadającą intencji zapisanej w słowach. Tekst, kierunek świata, ruch Słońca, przedstawienie człowieka i jego gest tworzą jedną całość.

Właśnie tak działała dawna rytualistyka. Nie oddzielała wypowiadanego słowa od miejsca, czasu, kierunku ani pozycji ciała.

Ra, Prawy Głosem

Hymn kończy się określeniem Ra jako „Prawego Głosem”. Egipskie wyrażenie maa-cheru można rozumieć jako „prawdziwy głosem”, „usprawiedliwiony” albo „ten, którego słowo zostało uznane za prawdziwe”. Nie chodzi więc tylko o prawdomówność w codziennym znaczeniu. Głos posiada tutaj moc potwierdzania rzeczywistości.

Słowo wypowiedziane zgodnie z Maat nie jest pustym dźwiękiem. Staje się słowem skutecznym, ponieważ pozostaje zgodne z porządkiem świata. Ra jest Prawy Głosem, gdyż jego codzienny powrót potwierdza prawdziwość jego mocy. On nie tylko mówi o zwycięstwie nad ciemnością. Jego wschód jest tym zwycięstwem.

Właśnie dlatego podobnych tekstów nie nazywałbym jedynie poezją religijną. Hymn był wypowiedzią rytualną, a jego zapis stanowił przedłużenie działania głosu. Nawet wtedy, gdy człowiek nie mógł już wypowiadać słów fizycznymi ustami, zapis nadal ukazywał go jako tego, który adoruje Ra i zwraca się ku wschodzącemu światłu.

Hymn, który nadal można odczytywać

Czy współczesny człowiek może korzystać z takiego hymnu? Moim zdaniem może, pod warunkiem że nie będzie traktował go jak przypadkowej formuły wyrwanej z obcej kultury. Przed jego wypowiedzeniem warto zrozumieć, dlaczego człowiek stawał twarzą ku wschodowi, dlaczego unosił ręce, dlaczego mówił o dwóch barkach i dlaczego światło Ra miało rozwinąć się właśnie na jego piersi.

Najbardziej zgodnym z pierwotnym sensem hymnu momentem jego odczytania pozostaje świt. Można stanąć twarzą ku wschodowi, unieść dłonie i przez chwilę obserwować, jak ciemność nie znika nagle, lecz stopniowo ustępuje przed światłem.

Wtedy hymn przestaje być jedynie przekładem starego tekstu. Zaczyna ponownie istnieć w odpowiednim kierunku, czasie i geście.

Nie chodzi przy tym o zmuszanie Ra do przybycia. Ra już przybywa. Wschodzi niezależnie od człowieka, podobnie jak Kosmiczny Porządek działa niezależnie od tego, czy człowiek potrafi go zauważyć. Zadaniem hymnu nie jest sprowadzenie Słońca na ziemię, lecz dostrojenie człowieka do tego, co właśnie dzieje się na jego oczach.

Kiedy więc natrafiłem na ten tekst, zrozumiałem, że jego najważniejsza część nie znajduje się wyłącznie w słowach. Znajduje się także na wschodniej ścianie dawnej kaplicy, w uniesionych ramionach przedstawionego człowieka, w kierunku jego spojrzenia i w pierwszych promieniach pojawiających się nad horyzontem.

Hymn do Ra nie był zapisywany po stronie wschodniej dlatego, że pozostało tam wolne miejsce. Zapisywano go tam, ponieważ światło miało pewnego dnia powrócić dokładnie z tej strony.

A człowiek miał powrócić razem z nim.

Źródła i materiały

Autor: Damian Błaszak

Projekt: MysticRoots

www.mysticroots.pl

Wszystkie wpisy
Zadaj pytanie on-line